Winobusem do Winnicy Marcus – odkrywamy winiarskie oblicze Lubuskiego
Zobacz jak przebiegała nasza wizyta w Winnicy Marcus!
Lubuskie to nie tylko lasy, jeziora i piękne krajobrazy. To również region, w którym od lat odradzają się tradycje winiarskie. Najlepszym sposobem, żeby przekonać się o tym na własne oczy, jest odwiedzenie jednej z lokalnych winnic. Tym razem wyruszyliśmy Winobusem organizowanym przez Biuro Podróży Mega Tours do Winnicy Marcus w Sterkowie. I już sama podróż pokazała nam, że będzie to coś więcej niż zwykła wycieczka za miasto. Winobus to pomysł dla tych, którzy chcą odkrywać lubuskie winnice bez konieczności organizowania całej wyprawy samodzielnie. Wsiadamy, zajmujemy miejsce i możemy skupić się na tym, co najważniejsze – poznawaniu regionu i dobrej zabawie. Podczas przejazdu nie zabrakło oczywiście opowieści o lubuskim winiarstwie. I trudno się dziwić – przecież podróżujemy po regionie, który ma naprawdę wiele do powiedzenia w tym temacie. Winnica Marcus to miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić, jeśli chcemy poznać winiarskie oblicze naszego regionu. Znajduje się w Sterkowie i jest miejscem, w którym można nie tylko spróbować lokalnego wina, ale przede wszystkim zobaczyć, jak wygląda życie winnicy od środka. Winnica ma około dwóch hektarów upraw, a wśród znajdujących się tutaj odmian są m.in. riesling, pinot noir, dornfelder, regent czy hibernal. Na miejscu zostaliśmy serdecznie przywitani i ugoszczeni przez Marka Bandiaka, gospodarza Winnicy Marcus. To właśnie on wprowadził nas w świat winiarstwa, dzieląc się z nami swoją wiedzą, doświadczeniem i historią tego miejsca. Podczas spotkania opowiedział nam nie tylko o samej winnicy i produkowanych tutaj winach, ale przede wszystkim o tym, ile pracy i wiedzy potrzeba, aby powstało dobre wino. Dowiedzieliśmy się, jakie warunki trzeba spełnić, aby móc uprawiać winorośl, jak duże znaczenie ma tzw. terroir - gleba, klimat i odpowiednie nasłonecznienie, a także z jakimi trudnościami każdego roku muszą mierzyć się winiarze. Okazuje się, że prowadzenie winnicy to nieustanna współpraca z naturą. Przymrozki, pogoda, choroby roślin czy ptaki potrafią w jednej chwili pokrzyżować plany i wpłynąć na cały sezon. Winnica Marcus stawia przy tym na niskointerwencyjną uprawę winorośli, ograniczając ingerencję człowieka i nie stosując chemicznych środków ochrony roślin. Dzięki temu jeszcze wyraźniej widać, jak ważne są tutaj naturalne warunki i uważna obserwacja tego, co dzieje się w winnicy. Marek Bandiak opowiadał o tych wyzwaniach z dużą pasją, pokazując nam, że każda butelka wina jest efektem wielu miesięcy pracy, cierpliwości i troski o każdy krzew. A także podkreślał, że winiarstwo to nieustanna współpraca z naturą. Czasem harmonijna, a czasem wymagająca. Podczas opowieści gospodarza nie zabrakło oczywiście tego, na co wielu z nas czekało najbardziej – degustacji wina. Mieliśmy okazję spróbować aż trzech różnych win. Degustacji towarzyszył również pyszny poczęstunek – na stole pojawiły się między innymi różnego rodzaju sery, oliwki i inne dodatki, które świetnie komponowały się z degustowanymi winami. Jedną z niespodzianek było spotkanie z małżeństwem prowadzącym lokalne przedsięwzięcie „Ślimaki z Natury”. Nasi goście opowiedzieli nam o swojej działalności, a następnie poczęstowali uczestników wyjątkowym przysmakiem – ślimakami, które stały się nietypowym, ale bardzo ciekawym elementem poczęstunku towarzyszącego degustacji wina. Okazało się, że lokalne produkty i wino mogą tworzyć naprawdę interesujące połączenie, a sama degustacja nabrała dzięki temu jeszcze bardziej regionalnego charakteru. Po degustacji przyszedł czas na chwilę swobody. Mieliśmy okazję zwiedzić winnicę, pospacerować po ogrodzie i nacieszyć się spokojną atmosferą tego wyjątkowego miejsca. Był to również dobry moment, aby zaopatrzyć się w lokalne wina – uczestnicy mogli kupić butelki w bardzo atrakcyjnych, okazyjnych cenach. Na zakończenie czekała na nas jeszcze jedna miła niespodzianka – świeże racuchy, prosto z patelni, jeszcze ciepłe. Był to idealny, domowy akcent na zakończenie naszego pobytu w Winnicy Marcus i kolejny dowód na to, że podczas Winobusa liczy się nie tylko wino, ale również gościnność, lokalne smaki i dobra atmosfera. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Ani się obejrzeliśmy, a już przyszedł czas na powrót. Z Winnicy Marcus wyjeżdżaliśmy z dobrymi humorami, zapasem lokalnego wina i przede wszystkim z nowymi doświadczeniami oraz jeszcze większą ciekawością lubuskiego winiarstwa. To była podróż pełna smaków, ciekawych historii, pięknych widoków i spotkań, które na długo pozostaną w pamięci. Do zobaczenia na kolejnym Winobusie!
Planujesz wyjazd i chcesz sprawdzić aktualne terminy?
Zobacz dostępne wycieczki i przejdź do rezerwacji online. Wpisy blogowe pomagają w decyzji, ale finalny wybór terminu zrobisz na liście ofert.
Powiązane wpisy bloga
Więcej z tej kategorii
Winnica Margaret – nadodrzańska tradycja w nowym wydaniu
Winnica Margaret to miejsce, gdzie historia regionu i współczesne winiarstwo spotykają się w jednym kieliszku.
Wino z Widokiem na Odrę – Winnica Marcinowice
To jedno z tych miejsc, gdzie krajobraz sam opowiada historię
Folwark Pszczew – wino zakorzenione w tradycji i naturze
Folwark Pszczew to miejsce, w którym tradycja spotyka się z nowoczesnym podejściem do winiarstwa.